Od widma samorozwiązania, przez spełnienie strażackich marzeń, po przekazanie władzy. Zapisują się nowe karty w historii OSP Racibórz Markowice

– Trzeba było być trochę naiwnym i wyjątkowo optymistycznie nastawionym do życia, żeby mieć nadzieję, że uda się coś osiągnąć – mówi Roland Kotula, wspominając czas, w którym został prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej w Raciborzu Markowicach. Kolejne 25 lat pracy przyniosło spełnienie najśmielszych strażackich marzeń. Właśnie w takim momencie władza w jednostce zostaje przekazana dalej. – Stwierdziłem, że zarówno mi jak i jednostce mogą być potrzebne zmiany – mówi R. Kotula.